Nowy system emerytalny funkcjonuje już 12 lat. To dobry czas na podsumowania i przyjrzenie się polityce inwestycyjnej otwartych funduszy emerytalnych (OFE) stanowiących kapitałową część systemu. Na rynku istnieje 14 OFE administrowanych i zarządzanych przez powszechne towarzystwa emerytalne, które za swoje usługi pobierają prowizję (roczną - za zarządzanie oraz miesięczną - od każdego transferu, czyli 7,3 proc. brutto pensji).
PTE mają postać spółek akcyjnych i działają na podstawie zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego. Podmioty te tak samo jak TFI (towarzystwa funduszy inwestycyjnych) zatrudniają fachowców od inwestowania, których zadaniem jest jak najefektywniejsze pomnożenie powierzonych im pieniędzy. OFE lokują kapitał w różne aktywa: akcje, obligacje i inne papiery dłużne. Za granicą mogą inwestować maksymalnie 5 proc. środków.
Jak dotąd radziły sobie OFE? Średni stopa zwrotu wszystkich podmiotów z 12 lat wynosi 139,9 proc. Dla porównania skumulowana inflacja wyniosła 36,9 proc., natomiast łączny wzrost PKB - 98,9 proc. Oznacza to, że OFE wypadły bardo dobrze, a byłoby jeszcze lepiej, gdyby w 2007 roku nie nastał kryzys, który przyniósł spustoszenie na rynku kapitałowym.
Pod względem sposobów doboru aktywów OFE bardzo przypominają fundusze inwestycyjne stabilnego wzrostu oraz zrównoważone. Te pierwsze mogą lokować na rynku akcji maksymalnie 40 proc. środków, te drugie - nieco więcej (między 40 i 60 proc.). Podobny udział w portfelu inwestycyjnym mają też obligacje i papiery dłużne. W przeciwieństwie do OFE, TFI mogą jednak bez ograniczeń angażować się na rynkach zagranicznych.